Forum Lossehelin Strona Główna
 Forum
¤  Forum Lossehelin Strona Główna
¤  Zobacz posty od ostatniej wizyty
¤  Zobacz swoje posty
¤  Zobacz posty bez odpowiedzi
Lossehelin
"Welcome To The Forgotten Land Full Of Our Forgotten Dreams"
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie  RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 
+ Aleja Zasłużonych +
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Zamek Królewski::... Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
+ Aleja Zasłużonych +
Autor Wiadomość
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Śro 22:31, 26 Gru 2007    Temat postu:
 
- Tak, ktoś naszemu kochanemu Nogradziowi odświeżył garderobę, zgadłem?
<Mruknął Lukan, patrząc na strój Nograda>
- Powiedz mi, jak ona ma na imię, co? Nie wydam cię przecież...
<Mrugnął do niego>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Śro 23:23, 26 Gru 2007    Temat postu:
 
<Przechylił lekko głowę w bok, obserwując czarodziejkę>
- Wiesz, że szukałem mojej siostry. Jedynie ją pamiętałem... Spotkałem ją nad jeziorem. Obserwowała mnie jako wąż.
<Sam nie wiedział, czemu jej to wszystko mówi. Po prostu wypłynęło to z niego>
- Ailster mi wszystko wyjaśniła.
<Kątem oka spojrzał na Lukana i mruknął>
- To znaczy kto? Moja garderobiana?
<Spytał z lekką kpiną w głosie>
- Nie łudź się, że dostaniesz do niej namiary.
<Z powrotem jego wzrok powędrował ku elfce>
- A propos... Ailster obserwował nie tylko mnie.
<Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech>
- Szczęścia wam życzę.
<Skłonił się ku obojgu. Już oni wiedzieli, co wampir miał na myśli. Kiedy znów się wyprostował, ciągnął>
- Ale nie przyjechałem tu dla zabawy. Ailster, kazała ci to przekazać...
<Podał Makoto kopertę oznaczoną pieczęcią Fuzen. W środku niewątpliwie był list skierowany do Władczyni Lossehelin>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Śro 23:41, 26 Gru 2007    Temat postu:
 
- Nie myśl, że mam tak spaczony gust, jak ty, gogusiu...
<Mruknął Lukan, próbując się odgryźć. Średnio mu to wyszło, jak zawsze z resztą>
- Nam? Szczęścia? Sam powinieneś go sobie życzyć, bo obecna tu elfka pała uczuciem tylko i wyłącznie do ciebie. Wiem, że jesteś na to ślepy, ale to nie mój problem...
<Uśmiechnął się złośliwie, patrząc Nogradowi w oczy. Nie było w nich już tego płomyka, który znał. Tego płomyka, który przywodzi mu na myśl najgorsze dowcipy/teksty o podtekście pedalskim. W ogóle nie zachowywał się tak, jak Nograd, którego znał. I w jego głowie pojawiła się jedna myśl... Dość szalona, ale prawdopodobna. Żeby ją potwierdzić, musiałby przeczytać ten cholerny list...>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Śro 23:52, 26 Gru 2007    Temat postu:
 
<Wampir westchnął ociężale. Gdy Makoto wzięła list do ręki, przetarł dłonią oczy>
- Zawsze oświecasz innych tak błyskotliwymi tekstami?
<Mruknął uszczypliwie. Odjął dłoń od oczu. Ta zaś powędrowała w stronę kołnierza Lukana. Jego palce zacisnęły się mocno na ubraniu wampira>
- Gdybym był ślepy, nie mógłbym rzucić tobą o tamten posąg.
<Skinieniem głowy wskazał rzeźbę znajdującą się jakieś dwadzieścia metrów dalej. Przedstawiała ona byłą władczynię Lossehelin, Kirai>
- Przyjmujesz zakłady?
<Spytał dobitnie, cichym, ale syczącym głosem>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Śro 23:58, 26 Gru 2007    Temat postu:
 
- A od kiedy to stałeś się... Taki porywczy?
<Lukan ważył każde słowo, jakby do tego zależało jego życie. Bo faktycznie tak było.>
- Stary Nograd nie rzuciłby mną. Ty, kimkolwiek jesteś, z całą pewnością to zrobisz. Co wygrałem? Buziaka w policzek?
<Było mu już wszystko jedno. Jego łeb i tak zostanie roztrzaskany o posąg, co mu szkodzi?>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 0:15, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
- Co ty o mnie wiesz, Lukan?
<Spytał jeszcze mocniejszym tonem. Zbliżył nieco ty do jego, tak, że prawie stykali się nosami>
- Jesteś pewien, że tak dobrze mnie znałeś?
<Wampir teraz naprawdę się wkurzył. Nikt nie będzie mu wmawiał czegoś, co jest sprzeczne z wyjaśnieniami Ailster. Nie miał zamiaru wylądować w wariatkowie>
- Następnym razem pomyśl o tym, jak mogłem rozwalić ci łeb, zanim cokolwiek powiesz... Dobrze?
<Poklepał go po policzku i puścił. Tylko przez chwilę jeszcze spojrzał na posąg dziewczyny z zadziornym uśmiechem, który jakby patrzył na nich z rozbawieniem. Pomyślał, że szkoda byłoby zniszczyć ten posąg. Dziewczyna wydawała mu się bardzo podobna... Do niego...>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Czw 0:22, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
- A skąd wiesz, że Ailster tak dobrze cię znała?
<Zapytał, lekko rozbawiony całą sytuacją. To lubił najbardziej - słuchać kogoś, kto jest wpatrzony w jedną jedyną ideologię, kogoś, kto nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłoby być inaczej...>
- Nograd, którego znałem, kopnąłby mnie w krocze, przełożył przez kolano i zastosował wiele wyrafinowanych tortur... Gdyby się dowiedział o tym, co zaszło między mną i Makoto. I tak, tęskno mi do tego typu traktowania, przystojniaczku.
<Miał nadzieję, że to nieco rozjaśni luki w pamięci Nograda. Ale, jeśli znał życie, pomylił się>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 0:32, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Po słowach Lukana, szybko przeniósł wzrok z posągu na niego>
- A ty kim jesteś, żeby podważać moje zaufanie do własnej siostry?
<Spytał oschle. Jednak pewna lampa zaświeciła mu w głowie. Może Lukan miał rację... Ale Nograd od razu zastosował kontratak>
- Wiesz... Może gdyby ktoś łaskawy z Lossehelin uprzedził Ailster i próbował mi wyjaśnić moją przeszłość. Może by do tego nie doszło. Choć wątpię... Zobaczyłem całą biografię. Ponownie ją przeżyłem. Wątpię czy istnieje lepszy sposób na przywrócenie pamięci.
<Zmrużył oczy. Nie patrzył teraz na Makoto>
- Sam wolałeś mnie odtrącić, gdy miałem kłopoty, a teraz masz pretensje, że nie zachowuje się tak jak tego oczekujesz? Żałosne.
<Nie miał ochoty przyłożyć Lukanowi. No... Może troszkę. Ale tylko dlatego, że ciągnie temat o Makoto... Nie chciał tego dłużej wysłuchiwać. Tym bardziej, że w głębi duszy wiedział, że to prawda>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Czw 0:41, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
- I jesteś pewien, że jest prawdziwa? Jeśli tak... Droga wolna. Myśl dalej, że nic nie łączy cię z tronem, że Ailster jest prawowitą władczynią Fuzen, że nic cię nie łączy z nikim z Lossehelin. Nie będę mącił twojego pięknego snu i wybacz mi, że kiedykolwiek przeszło mi przez myśl, by to uczynić.
<Lukan zaśmiał się. Szczerze, choć była w tym śmiechu i nutka szaleństwa. Miał już dość... Wszystkiego, wszystkich... I innych ciekawych rzeczy. Ale chciał, żeby Nograd zobaczył prawdziwego siebie, żeby w końcu przejrzał na oczy. Bo widział, że każde słowo wampira sprawia ból Makoto. I wiedział, że Nograd tego nie chce. Chociaż teraz nie był już niczego pewny...>
- I tyle mam w tej sprawie do powiedzenia, Fuzen.
<Pierwszy raz w całym swoim życiu powiedział coś lodowatym tonem. I pierwszy raz zwrócił się do kogoś po nazwisku>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 0:55, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Nograd uśmiechnął się lekko. Odwrócił wzrok od Luakana. Znów spojrzał na posąg. Zmrużył oczy i z tym lekkim, złośliwym uśmiechem na twarzy, odparł krótko>
- Więc niewiele miałeś do powiedzenia.
<Nic więcej nie odparł. Czego się spodziewał Lukan? Że Nograd nagle się nawróci i zrozumie, że jest głupi, naiwny i tak naprawdę nienawidzi swojej siostry? To by było zbyt proste. Nie po to, wampir męczył sie przez pół roku* gapiąc się przez szare szkło na swój "życiorys". Wszyscy z nazwiskiem Fuzen byli silni. Silni psychicznie i fizycznie, ale mieli jedną słabość. Nie dawali za wygraną i nie porzucali od tak wyników ciężkiej pracy.
Wampir przerzucił nieco zmęczony wzrok na Makoto i na list, który trzymała>
- Ailster prosiła, byś jak najprędzej go przeczytała... Zanim cokolwiek powiesz. Aha i jeszcze jedno... Nie wiem co to ma dokładnie znaczyć, ale kazała ci przekazać, byś nie robiła niczego głupiego.

*Pół roku w niedosłownym znaczeniu. W rzeczywistości minęło kilka dni, ale psychika Nograda była zbyt naruszona, więc dla niego trwało to o wiele dłużej.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Czw 1:02, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Lukan prychnął. Nie spodziewał się wiele, właściwie niczego się nie spodziewał. Powiedział tylko to, co mu leżało na wątrobie. Cóż, jak powszechnie wiadomo, wątroba jest tylko jedna...
Miał ochotę podejść i walnąć wampira w łeb. Ale doszedł do wniosku, że szkoda jego tężyzny fizycznej, która i tak była licha. Ze względu na to, że nie chciał tak stać do jutra, odwrócił się na pięcie i poszedł w swoją stronę. Nie rzucił nic na odchodnym, po prostu zniknął. Nic więcej by nie zdziałał, a z każdym słowem narażał się na gniew Nograda i wizja jego głowy przepoławiającej posąg stawała coraz bardziej realna w jego oczach. Prawdopodobnie wychodził z założenia, że sprawa rozwiąże się sama. A jak sama sobie nie poradzi, to on jej pomoże. Jak zwykle...>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Czw 10:06, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Makoto zacisnęła zęby, słysząc rozmowę Nograda i Lukana. Szczerze mówiąc sytuacja, w jakiej się znalazła, była ostatnią, jakiej mogła się spodziewać. Napłynęło do niej wiele emocji. Chciała odwrócić się na pięcie i stąd odejść. Pragnęła opowiedzieć Nogradowi wszystko od początku, wytłumaczyć prawdę. Chętnie też dałaby Wampirowi w twarz. Drżała, choć starała się to ukryć. Z mizernym efektem, ale zawsze. Przekładała w dłoniach kopertę. Czuła się, jak gdyby ktoś wepchnął jej nóż w plecy.
Dopiero, gdy Lukan oddalił się, Ninde szybkim ruchem oderwała pieczęć i wyjęła z koperty list.>
- Kirai i Ellizabeth Fuzen.
<powiedziała mimowolnie, komentując jego zainteresowanie posągiem przepasanym czarną wstęgą. Nie raczyła podnieść wzroku w jego stronę>



Ostatnio zmieniony przez Makoto dnia Czw 10:29, 27 Gru 2007, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 12:50, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Uniósł wysoko brwi, gdy elfka skomentowała posąg>
- Kto?
<Spytał tylko, bez żadnych emocji. Makoto spojrzała na list. Jego treść nie była na pierwszy rzut oka zadowalająca>

"Prosiłam byś nie robiła niczego głupiego, Ninde Isilro...."

<Ailster zaczęła pisać tak, jakby wiedziała, że Makoto nie trzymała języka za zębami>

"Niniejszym chodzi mi o wspomnienia mego brata, spodziewam, że się domyślałaś. Nie chcę by ktoś z Lossehelin, a szczególnie ty próbowali mu mieszać w głowie. To mogłoby się źle skończyć. Dla niego. Bo widzisz... Nograd przez ostatnie kilka dni przeżywał katusze, próbując sobie przypomnieć całą historię swojej rodziny. Być może nie cierpiałby tak, gdybym nie musiała zataić najboleśniejszych szczegółów z jego życia. Tak, dobrze przeczytałaś. Najboleśniejszych. Wiem co działo się przez ostatnie lata w Lossehelin i Fuzen. Śmierć żony mego brata, porwanie córki, bunt w Fuzen. Ale najbardziej mnie zdziwiło to, że zdobył coś w rodzaju przyjaciół i zakochał się. A to najgorsze co mogło spotkać wampira, władcę Fuzen i mojego brata... Zmienił się przez ten czas. Nie jest już na tyle silny by stać na szczycie krainy, którą dzięki niemu nazwano "Krainą Ciemności". Dlatego myślę, że najlepszym rozwiązaniem było sprowadzić go do stopnia, w którym będzie służył mnie...
Wracając do rzeczy. Nie chcę trzymać Nograda uwiązanego w Fuzen. Niech podróżuje po Lossehelin, oczywiście, jeśli ty się na to zgadzasz, Ninde Isilro. Jedyną przeszkodą są tu osoby, które znały dobrze tego wampira. Powtarzam, że wmawianie mu na siłę starych wspomnień może być niebezpieczne. Chcecie wiedzieć dlaczego? Idąc drogą prób i błędów możecie sami się o tym przekonać. Ale chyba nie chcecie by stało się coś królewiczowi Fuzen. Ani waszej krainie...
Z wyrazami szacunku. Ailster Fuzen."


<Nograd właśnie przeżuwał coś między ustami, gapiąc się beznamiętnie na czarodziejkę. Ręce miał złożone do tyłu i czekał na reakcję władczyni Lossehelin>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Czw 13:52, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
<Makoto przeczytała treść listu dwukrotnie. Wczytywała się w każdy wyraz, zapisany kaligraficznym pismem przez siostrę Nograda. W końcu przygryzła wargi, złożyła list i wsadziła go do kieszeni swojego płaszcza. Serce biło jej jak oszalałe, jednak zachowywała pozory. Spojrzała na Nograda, opanowując drżenie>
- Moja przyjaciółka.
<dokończyła, mając na myśli Kirai. Zastanawiała się, jak długo uda jej się jeszcze zachować względny spokój. Nograd nie musiał wiedzieć, co Ailster napisała w swoim liście.
W tym momencie Makoto usłyszała huk. Kilka osób wrzasnęło, inni wskazywali palcami na Zamek. Także i elfka zwróciła wzrok w stronę Cytadeli. I wydała z siebie zduszony okrzyk. Zwyczajna, najzwyklejsza w świecie eksplozja. I brak jednej ze ścian Cytadeli...>
- Zaraz mnie szlag jasny trafi...
<skomentowała, po czym zaczęła szybkim ruchem iść w stronę Zamku>
- Nograd, jeżeli chcesz się na coś przyda, to zapraszam...
<rzuciła jeszcze na odchodnym. Jej ton głosu był zimny>



Ostatnio zmieniony przez Makoto dnia Czw 13:53, 27 Gru 2007, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 14:14, 27 Gru 2007    Temat postu:
 
- Dlaczego twoja przyjaciółka nosi moje nazwisko?
<Spytał raczej sam siebie, ściszonym, spokojnym głosem. W tym momencie i on usłyszał huk. Uniósł lekko prawą dłoń i próbował wypatrzeć co się dzieje>
- Może być ciekawie.
<Skomentował ruszając za elfką>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Zamek Królewski::... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 5 z 8

 
Skocz do:  
 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Powered by phpBB © 2004 phpBB Group
Galaxian Theme 1.0.2 by Twisted Galaxy