Forum Lossehelin Strona Główna
 Forum
¤  Forum Lossehelin Strona Główna
¤  Zobacz posty od ostatniej wizyty
¤  Zobacz swoje posty
¤  Zobacz posty bez odpowiedzi
Lossehelin
"Welcome To The Forgotten Land Full Of Our Forgotten Dreams"
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie  RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 
Mała rzecz a cieszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Nasze przygody::... Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Mała rzecz a cieszy
Autor Wiadomość
Kariana
Pełnoetatowa (nie)Wredna (pseudo)Wiedźma



Dołączył: 12 Cze 2006
Posty: 2464
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

PostWysłany: Nie 12:13, 15 Lip 2007    Temat postu:
 
<Początkowo Pikuś nie zauważył smoczycy. Ale kiedy wyłoniła się w całej swej okazałości, nie było rady. Wpadł jak śłiwka w kompot. Przyśpieszoe tętno, para buchająca z nozdrzy i dwa serduszka zamiast źrenic, mówiły same za siebie. Kariana parsknęła z uciechy i fikneła w powietrzu koziołka. Zakochany smok wyglądał nadwyraz pociesznie. Pikuś jakimś cudem podniósł sie na obie nogi i wolnym krokiem, z rozmarzonym wzrokiem począł kroczyć ku iluzji>
ups.. się wkurzy chłopak jak zobaczy, że jego ukochana to wymysł Makoto...
<pomyślała dziewczyna przybliżając się do zwierzaka. Westchnęła ciężko, pokręciła głową, próbując dodać sobie animuszu i niczym strzała pofrunęła w stronę nozdrzy smoka. >
Cholera... szkoda że nie wierzę w bogów... wsparcie moralne by mi się przydało
<przyło jej jeszcze na myśl, nim wlała zawartość buteleczki do nozdrza i czym prędzej odleciała. Teraz należało poczekać>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Wto 13:53, 17 Lip 2007    Temat postu:
 
<dłonie Makoto były skierowane w stronę smoczycy, a jej palce co jakiś czas poruszały się. Na myśl przychodziło, że smoczyca jest kukiełką sterowaną przez Ninde, za pomocą niewidzialnych nici. Tym razem zwierzę cofnęło się o kilka kroków, skromnie spuszczając głowę i trzepocząc rzęsami>
"Nie zdąży odkryć, że to iluzja. Spójrz na niego."
<Ano. Pikuś wyraźnie kroczył coraz wolniej, a serduszka w jego oczach przygasły. Jeszcze tylko chwila, i smok zapadnie w sen...>
"Tylko co potem?"

Powrót do góry Zobacz profil autora
Kariana
Pełnoetatowa (nie)Wredna (pseudo)Wiedźma



Dołączył: 12 Cze 2006
Posty: 2464
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc

PostWysłany: Wto 14:36, 17 Lip 2007    Temat postu:
 
Ag dostanie naganę, za niedopilnowanie pupilka. Już ja się o to postaram
<pomyślała Kariana zniżając lot. Po niecałej minucie wylądowała u boku Makoto. Razem w milczeniu obserwowały smoka. Jego chód był coraz wolniejszy, powieki coraz cięższe...>
- Pięć...
<smok zachiwał się na nogach>
- Cztery...
<zakołysał siędo tyłu i wydał z siebie dziwny dźwięk>
- Trzy...
<z nozdrzy po raz ostatni buchnęła para>
- Dwa....
<oś smoka zaczęła się gwałtownie przechylać w stronę podłoża>
- Jeden.
<Pikuś padł na ziemie z głuchym łoskotem>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Wto 16:06, 17 Lip 2007    Temat postu:
 
<Makoto zakryła twarz dłonią, aby ustrzec się przed falą powietrza, jaka powstała po upadku smoka. Iluzja smoczycy już zniknęła, nie wiadomo zresztą kiedy. W końcu elfka utkwiła spojrzenie w śpiącym smoku. W powietrzu unosił się dźwięk jego równomiernego oddechu. Ninde odchrząknęła>
- Nie ma to jak dobra zabawa na targowisku.
<na słowo 'targowisko' wszyscy handlarze, kramarze i kupcy, jak jeden mąż, wstali i wychynęli zza swoich zrobionych naprędce kryjówek. Niektórzy otarli pot z czoła, inni zabrali się za porządkowanie swoich stanowisk pracy, kilku złodziejaszków umknęło chyłkiem - skorzystawszy wcześniej z zamieszania, a dzieci wskazywały smoka palcem>
- A właśnie... Mogłabym przysiąc, że gdzieś Agness tutaj widziałam...
<Makoto, jakby ocknięta z letargu, rozejrzała się dokoła>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Nasze przygody::... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Powered by phpBB © 2004 phpBB Group
Galaxian Theme 1.0.2 by Twisted Galaxy