Forum Lossehelin Strona Główna
 Forum
¤  Forum Lossehelin Strona Główna
¤  Zobacz posty od ostatniej wizyty
¤  Zobacz swoje posty
¤  Zobacz posty bez odpowiedzi
Lossehelin
"Welcome To The Forgotten Land Full Of Our Forgotten Dreams"
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie  RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 
+ Igrzyska +
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Nasze przygody::... Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
+ Igrzyska +
Autor Wiadomość
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Czw 10:35, 14 Sie 2008    Temat postu:
 
<coś było nie tak. Ninde gwałtownie przysunęła dłoń do swojego czoła, po czym przetarła oczy. Przez moment poczuła się tak, jak gdyby czas stanął w miejscu. Po chwili elfka podniosła wzrok i rozejrzała się>
- Coś było nie tak.
<powtórzyła, tym razem na głos. Uniosła się w siodle, a spojrzeniem szukała odpowiedzi na pytania, których w tym momencie nawet nie potrafiła sobie zadać. Uchyliła lekko usta, słysząc dźwięk rogu>
- Wycofują się...
<szepnęła, niemal niedosłyszalnie>
- Czy to możliwe?...
<w tym momencie Makoto sobie o czymś przypomniała. Gwałtownie obróciła swojego śnieżnobiałego konia, po czym zadarła głowę do góry. Tak, jak się spodziewała. Zamek Królewski był odbudowany. Elfka zmrużyła oczy>
- Ta wojna skończyła się szybciej, niż się spodziewałam.
<oznajmiła, wzdychając ciężko>
- Przeceniłam ją.
<podjęła po chwili, a widząc pytające spojrzenia towarzyszy, kontynuowała>
- Przeceniłam. Spodziewałam się bardziej ambitnego przeciwnika.
<po dłuższej chwili milczenia, Makoto znów obróciła Verindertemetha. Zwróciła się do swoich towarzyszy>
- Oznajmijcie wszystkim koniec walk. Najwyżej na pewien czas. Ona nie odpuści tak łatwo. Ach, a Ty Cyriusie... Zostań ze mną.
<ściągnęła wodze, uśmiechnąwszy się lekko. Po chwili zaczęła rozglądać się dokoła>
- Sprowadźcie mi tutaj Generała Ki!



Ostatnio zmieniony przez Makoto dnia Czw 10:36, 14 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Czw 11:42, 14 Sie 2008    Temat postu:
 
- I co? I to koniec?
<Lukan rozejrzał się dookoła, jakby właśnie urwał się z jakiejś choinki>
- Tak po prostu? Lipa... A ja już myślałem, że skopię paru gościom tyłki, a tak... Zero rozrywki.
<Obrócił się i spojrzał na zamek. Zatkało go. Albo czas został zatrzymany na tak długi okres czasu, albo... albo ktoś mia zdecydowanie za dużo many i zdecydowanie za duże zdolności. Znaczy się... to raczej było niemożliwe.>
- Muszę zdecydowanie mniej pić...
<Skwitował w końcu, waląc się ręką w czoło>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Czw 15:07, 14 Sie 2008    Temat postu:
 
<Najzabawniejsze było, że Cyriatan wyglądał na najmniej zdziwionego... Zachowywał się tak jakby nic się nie stało, jakby wszystkiego się spodziewał. Rozejrzał się powoli dookoła i przetarł tył głowy dłonią. Opadł delikatnie na ziemię>
- O Kuso... To wygląda nie po człowiekowemu...
<Nagle przerzucił swoje bezradne oczka na Lukana i spytał głośno>
- Czy Cyrius dostał w łeb kiedy wszyscy walczyli?


- Pani Isilro!
<Nagle dookoła rozległ się odgłos kilkuset kopyt uderzających z prędkością w ziemię. Już kilka sekund później na horyzoncie pojawiła cząstka oddziału Rosse z generałem Ki na czele>
- Pani Isilro! Szamańskie czary! Jak to możliwe?! Czy to Pani robota? Przepiękna magia czasu! Na Shtisuena, jak to Pani zrobiła?!

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Czw 15:19, 14 Sie 2008    Temat postu:
 
- Sam się zastanawiam, czy mi ktoś nie przywalił...
<Odpowiedział Lukan, jednym uchem słuchając, co tam gdera generał Ki>
- ... ale wygląda na to, że nam wszystkim ktoś przywalił i zatrzymał w czasie. Brawa dla Mako.

[EDIT]

- Co się dzieje, co się dzieje?!
<Malakian wpadł z miną ostatniego wariata, z pianą na ustach i ścierą w dłoni>
- Wszyscy klienci wyszli z karczmy i tak zaświnili podłogę, że nie nadążyłem za wrzeszczeniem... znaczy, czyszczeniem podłogi! Gadajcie, co się dzieje!
<Te słowa zapewne skierował do Lukana, chociaż ciężko to było jednoznacznie stwierdzić, bo cieć-zombie wymachiwał szmatą i rozglądał się niespokojnie dookoła>
- Coś mówili o jakiejś wojnie, dziwnych stworach...
<W tym właśnie momencie do Malakiana doszło, że obok znajomego wampirka stoi... wielki demon z głupkowatym wyrazem twarzy, którego nijak nie kojarzył, bo kojarzyć nie mógł. Były czarodziej wydarł się na całe gardło>
- CO TO ZA BYDLE?! TO Z TYM CZYMŚ WALCZYMY?!
<I zaczął okładać nieszczęsnego Cyriatana... brudną szmatą>
- A masz! O! Giń, pomiocie diabelski!


<Lukan patrzył na to wszystko beznamiętnie>
- Teraz jestem już prawie pewien, że ktoś mi zdrowo przywalił w łeb...



Ostatnio zmieniony przez Lukan dnia Czw 22:18, 14 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Selena
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z domu

PostWysłany: Sob 15:48, 16 Sie 2008    Temat postu:
 
<Selena rozejrzała się z lekkim zdezorientowaniem. Coś się działo, ktoś użył potężnych czarów. Tyle tylko mogła stwierdzić, bo czuła się, jakby zdrowo oberwała butelką po winie.
Rozglądając się z lekkim oszołomieniem, dostrzegła Lukana. Przynajmniej jego kojarzyła w tym lekkim zaburzeniu umysłu...>
-Co się... stało?



Ostatnio zmieniony przez Selena dnia Sob 15:49, 16 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Sob 16:23, 16 Sie 2008    Temat postu:
 
- Kuso... Co Pan robić?!
<Wyjąkał Cyriatan próbując oddalić się z pola rażenia szmaty Malakiana*. Właściwie żadna normalna istota nie byłaby teraz w stanie powiedzieć, że ten demon mógłby kiedykolwiek zrobić coś złego. Jego biedne oczka krążyły między ludźmi wokół niego w poszukiwaniu pomocy>


<Generał Ki przez jedną króciutką chwilę zwrócił wzrok ku Cyriatanowi. Nie czekając na odpowiedź elfki, ciągnął dalej>
- Pani Isilro. Czy bitwa zakończona? Moim zadaniem jest teraz towarzyszyć Pani aż do spotkania z Ailster.

<Cyriatan na dźwięk imienia obecnej władczyni Fuzen, drgnął gwałtownie i niechcący podwadził ramieniem Malakiana przy okazji rozwalając mu nos. Demon wlepił wystraszone oczy w Makoto>

*świetnie to brzmi...

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Sob 17:33, 16 Sie 2008    Temat postu:
 
<Ninde pokręciła głową>
- Nie moja to sprawka i nie moje czary. Liczyłam na pojedynek, aby tej jej dyplomacji stało się zadość. Przeliczyłam się. Zresztą, to było do przewidzenia.
<oznajmiła, patrząc to w stronę Lukana, to w stronę generała Ki. Dręczyło ją coś w rodzaju poczucia winy; była zła na siebie, że nie potrafiła inaczej rozegrać tej wojny... Była też zła na Adeę, za jej bezsensowną wojenkę i niczym nie dające się wytłumaczyć zachowanie. Chciała nastraszyć Makoto? Cóż. Jeżeli tak, to z mizernym skutkiem. Po chwili Ninde miała kontynuować rozmowę, jednak ubiegł ją krzyk Malakiana, a następnie odgłosy jego ścierki odbijającej się od Cyriusa. Makoto powróciła więc do swoich bynajmniej nie pozytywnych myśli...>
-Generale Ki...
<elfka zaczęła dopiero po kilkunastu sekundach, ocknąwszy się z krótkiego letargu. Wyciągnęła stopy ze strzemion, po czym zeskoczyła z konia. Przytrzymała go za wodze i podniosła wzrok, by móc spojrzeć w oczy przywódcy Rosse>
- Proszę mi wybaczyć, że naraziłam Pańskich żołnierzy na niepotrzebne ryzyko. Wróg, że tak powiem...
<zawahała się na moment, szukając odpowiedniego słowa>
- ...zwiał. I naprawdę nie jest konieczne towarzyszenie mi do czasu spotkania z Ailster. Proszę mi uwierzyć. Ja nie zwieję.
<ostatnie zdanie delikatnie zaakcentowała. Po chwili spuściła głowę i ruszyła w stronę miasta, prowadząc za wodze śnieżnobiałego Verindertemetha>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Sob 20:45, 16 Sie 2008    Temat postu:
 
- Pani...
<Zaczął nieśmiale generał Ki, jakby nie wiedział co w tej chwili powiedzieć>
- Ninde Isilro. Niech Pani nie myśli, że żołnierze zostali nie potrzebnie narażeni na straty. Dla nich największą stratą jest brak wojny, jaka miała się tu odbyć.
<Próbował niezręcznie pocieszyć elfkę, co pewnie odniosło jeszcze gorsze skutki>
- I jeszcze jedno. Władca wampirów, a jednocześnie Pan nasz, życzył by sobie zapewne by jednak ktoś Pani towarzyszył. Ailster Fuzen z pewnością jest honorowa, ale jednocześnie nieprzewidywalna.
<Zawołał już za odchodzącą Makoto>
- Niech Bogowie mają Cię w opiece, Ninde Isilro.
<Dodał szeptem, gdy zawracał konia do swoich wojsk>

<Cyriatan, na wzmiankę o Nogradzie poruszył się jeszcze niespokojniej i tym razem nadepnął ciężką stopą wprost na brzuch Malakiana. Demon był tak potężny, że nawet tego nie poczuł>
- Cyrius poleci do Fuzen... Przyprowadzi Pana!
<Zawołał z entuzjazmem, lecz elfka mogła już tego nie usłyszeć>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Makoto
Pani Władca Polihistor Ekstrawertyk




Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3726
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lothlórien

PostWysłany: Nie 22:06, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
<Makoto przystanęła na moment. Uśmiechnęła się odrobinę na słowa generała Ki, przymknąwszy nieco powieki. Kiedy natomiast usłyszała entuzjazm Cyriusa dotyczący sprowadzenia Nograda do Lossehelin, ruszyła dalej>
"Obyś miał rację, Cyriatanie... Oby Ci się udało."
<rzekła do siebie w duchu. Nie była w stanie nawet płakać. Czuła ogarniającą ją pustkę. Nieprzyjemną, chłodną nicość, do której będzie się musiała jeszcze przyzwyczaić...>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Nie 22:39, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
<Demon przełknął głośno ślinę i wlepił lśniące oczy w odchodzącą Makoto. Obserwował ją dopóki ta nie znikła z pola widzenia. Wtedy spuścił wzrok i dodał krótko sam do siebie>
- Cyrius musi lecieć do Pana... Da radę sam?*
<Zacisnął dłonie w pięści wypowiadając te słowa. Przez kilka lub kilkanaście sekund patrzył namiętnie w ziemię, nadal przygniatając Malakiana do ziemi. Po pewnym czasie oderwał wzrok od murawy i ogarnął nim zgromadzonych>

*Tzn. Szukam chętnych do wyprawy w strony Fuzen :P

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Nie 22:48, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
- Umrzeć za ojczyznę...
<Powiedział Malakian z niemałym trudem>
- ... cóż za honor dla magika...


- Nie histeryzuj, ty już nie żyjesz...
<Lukan wyraźnie nie był w humorze. Niby przypadkiem kopnął czarodzieja w głowę, powodując cichy jęk, a potem atak kaszlu u Malakiana.>
- Pewnie, że dasz radę... ale dawno nie byłem w Fuzen, podrzuciłbyś mnie?*
<Zwrócił się do demona. Coś błyszczało niebezpiecznie w jego oczach.>

* tzn. piszę się ;p

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Nie 22:55, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
<Cyriatan błyskawicznie zwrócił wzrok ku wampirowi, gdy ten tylko wyraził chęć podróży do Fuzen. Patrzył na Lukana z zaciekawieniem i jednocześnie zdziwieniem>
- Pan chyba... Nie lubi Pan Nograd? Czemu chce lecieć?
<Spytał prawie szeptem, gdyż jego głos był już dość mocno nadszarpany przez "tkwiącą w gardle rozpacz" ( :P ). Demon nie myślał o tym, by ktoś z mieszkańców Lossehelin chciał pomóc Nogradowi, narażając się przy tym Ailster. W końcu w tutaj też było wiele spraw do załatwienia>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Nie 23:02, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
- Nie przepadam za Nogradem, ale zdecydowanie bardziej nie lubię Ailster...
<Wyszczerzył kły we wrednym uśmiechu>
- ... no i... jak się tak zastanowić, to jestem ci winien przysługę. Uratowałeś mnie w trakcie buntu. Gdybyś wtedy nie przyleciał, zapewne by mnie zjedli, bekając przeciągle po posiłku.
<Utkwił wzrok w bliżej nieokreślonym punkcie na horyzoncie i wpatrywał się w niego z niemałą lubością. W końcu nie lubił przyznawać się do tego, że czasem pojawiają się u niego ludzkie uczucia. Z dużym naciskiem na słowo CZASEM>



Ostatnio zmieniony przez Lukan dnia Nie 23:03, 17 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Selena
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z domu

PostWysłany: Nie 23:09, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
-Mogę lecieć z wami?
<Selena wtrąciła ostrożnie. Zaraz też stwierdziła, że uwielbia pakować się w kłopoty.>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Nograd
Nałogowy (pod)Palacz i Destruktor



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fuzen

PostWysłany: Nie 23:11, 17 Sie 2008    Temat postu:
 
<Cyrius po raz pierwszy od dłuższego czasu się uśmiechnął. Był to bardzo szczery uśmiech, który miał podziękować Lukanowi za wsparcie. Ukłonił się lekko przed wampirem, tym samym schodząc z Malakiana>
- Arigatou Lukan-san.
<Po tych słowach demon wyprostował się już całkowicie dodał>
- A czy ktoś chciałby jeszcze? Bo ja nie wiem co z Panem... Może nie wystarczyć słaby demon i jeden wampir.
<Spytał Lukana oczekując jakiejś propozycji. Wtem usłyszał głos Seleny. Nie znał dobrze tej dziewczyny, jednak do niej też się uśmiechnął i podziękował skinieniem głowy>
- Więcej Cyrius nie zabierze...
<Dokończył i natychmiast pochylił się, rozkładając szeroko skrzydła>



Ostatnio zmieniony przez Nograd dnia Nie 23:13, 17 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Nasze przygody::... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Powered by phpBB © 2004 phpBB Group
Galaxian Theme 1.0.2 by Twisted Galaxy