Forum Lossehelin Strona Główna
 Forum
¤  Forum Lossehelin Strona Główna
¤  Zobacz posty od ostatniej wizyty
¤  Zobacz swoje posty
¤  Zobacz posty bez odpowiedzi
Lossehelin
"Welcome To The Forgotten Land Full Of Our Forgotten Dreams"
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie  RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 
Dziwny przybysz...

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Wrota Twierdzy::... Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Dziwny przybysz...
Autor Wiadomość
Wędrowiec
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:10, 23 Wrz 2009    Temat postu: Dziwny przybysz...
 
<Był środek dnia. Jednego z tych upalnych, w czasie których większość ludzi szuka schronienia wszędzie, gdzie jest jakaś osłona przed żarem lejącym się z nieba oraz rozpaczliwie poszukuje wody, której temperatura jest choćby trochę niższa od temperatury otoczenia, co wcale nie jest łatwe, bo magia w kwestii chłodzenia napojów bywa zawodna. W takich to warunkach przypadło pełnić wachtę dwóm Amazonkom. Siedząc pośród skąpanych w promieniach słońca, antycznych murów twierdzy Lossehelin, dwie kobiety z bądź co bądź wojowniczego plemienia nudziły się okrutnie. Czas próbowały umilić sobie rozmową, co jednak niewiele dawało>

- Powiedz mi towarzyszko, dlaczego my pełnimy tą cholerną wartę? Jesteśmy przecież wojowniczkami! Nie pamiętam, kiedy ostatnio strzelałam z łuku, a przecież po to obcięli nam prawe piersi!
- Właśnie! Teraz to ani wte ani we wte. Ani chłopaka tak nie znajdziesz, ani nie ma z kim się bić.
- Dlatego mówię: czemu wachty nie może pełnić jakiś urzędas z góry?
- To wszystko wina systemu, mówię ci! gdyby nie...

<W tym momencie na horyzoncie pojawiła się czyjaś sylwetka. Dwie wartowniczki wytężyły wzrok, aby dokładniej przyjrzeć się przybyszowi. Jedna z nich podniosła łuk i gładko napięła cięciwę>

- Ktoś idzie! Ale fajnie, nieznajomy! Znaczy, że mogę strzelić, a potem powiedzieć, że pierwszy mnie zaatakował, nie?
- Chyba nie powinnaś. Zresztą nareszcie nadarzy się okazja do poznania kogoś nowego! Weź, opuść ten łuk.
- No dobra... ale tak nigdy nie obalimy systemu...

<Z opuszczoną bronią dwie Amazonki przyjrzały się wędrowcowi, którego szczegóły mogły już dojrzeć. a był to zaiste dziwny widok. Obcy był dość przysadzisty i w tej chwili zlany potem. Długie, nieuporządkowane włosy opadały czarnymi puklami na oczy. Na nic nie zdało się przewiązanie ich bawełnianą opaską, czy ciągłe, nerwowe odgarnianie ręką. Nieubłaganie wpadały do oczu przybysza, a raczej do dziwnych kawałków szkła osadzonych w posklejanej i zniszczonej ramce, które przesłaniały oczy. Do pleców miał przyczepiony dziwny worek wyglądający na pełny. Niespotykany był też jego ubiór - czarna, lekka koszulka z niezrozumiałym napisem "Metallica", czerwona, nieco futrzasta bluza, którą nieznajomy teraz zdjął i przewiązał rękawami na pasie, przetarte, zrobione z nierozpoznawalnego materiału, granatowe spodnie i związane sznurkami buty, które kiedyś zapewne były czarne, ale teraz, pokryte pyłem drogi, nabrały szarożółtego odcienia. Przy pasie w skórzanym futerale spoczywał uformowany jak litera L kawałek metalu. Nieznanych elementów dopełniały jednak te całkiem znane - na plecach, pod dziwną torbą spoczywał miecz, sporych rozmiarów bastard. Za pas wetknięta była finka z kościaną rękojeścią, a z szyi zwisał amulet ze znakiem przypominającym odwrócone V, przekreślone i w kole. Całości dopełniał chód przybysza, świadczący o tym, że przebył on wiele mil. Amazonki, przyjrzawszy się mu dokładnie, popatrzyły po sobie. Nareszcie coś się działo. Jedna z nich śmiało się odezwała>

- Zatrzymaj się przybyszu. Przybyłeś do twierdzy Lossehelin, tu możesz się zatrzymać pod warunkiem, że odpowiesz na kilka pytań.
- Amazonki? Tego jeszcze nie było....
<Nieznajomy zmierzył wartowniczki ciekawskim spojrzeniem, zadumał się na chwilę, po czym mówił dalej>
- Stoicie tu na warcie? Wydawało mi się, że raczej powinniście żyć w buszu i zabijać przyjezdnych.... zaiste, do dziwnego świata trafiłem.
- To my tu zadajemy pytania, choć w istocie... czekaj, jak to świata?
- Ech, to nie takie proste... wiąże się z ogromną liczbą wzorów, cyfr, dziwnych technologii... po prostu jestem z innego świata, ok? Tułam się tu już od jakiegoś czasu, jak ktoś będzie chciał, to się zapyta i wtedy mu opowiem, bo to dłuższa historia i nie na taki upalny dzień.
<Amazonka zmarszczyła brwi>
- Ile masz w takim razie lat?
- 19, ale większość przeżyłem w zgoła innym miejscu....
- Co masz przy sobie?
- Tylko rzeczy niezbędne do przeżycia w dziczy oraz ten miecz i nóż.
- A co to za dziwny przedmiot przy pasie?
- To? Kawałek metalu, można nim rzucić i nabić komuś guza, ale daj spokój, co więcej?
- W takim razie... możesz wejść. Witaj.

<Kiedy przybysz przekroczył progi twierdzy, westchnął z ulgą. Wreszcie, przebywszy szmat drogi, będzie mógł odpocząć. Już miał iść dalej, kiedy jedna z Amazonek krzyknęła za nim>

- Hej, zaczekaj! Nie spytałyśmy się o najważniejsze... jak właściwie masz na imię?
- Mówcie mi Wędrowiec. Po prostu....

<Zostawiwszy zdziwione strażniczki, Wędrowiec poszedł dalej wzdłuż rozgrzanej głównej ulicy Lossehelin>

Powrót do góry Zobacz profil autora
Lukan
Po Prostu Cudowny Książę Ciemności



Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 1474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd i znikąd...

PostWysłany: Sob 11:00, 26 Wrz 2009    Temat postu:
 
<Nie uszedł daleko. Bo żaden nowy mieszkaniec Lossehelin (nie licząc oczywiście tych pseudo-nowych mieszkańców), musi na początku zobaczyć wampira w szarej marynarce, która chyba kiedyś była całkiem biała, z rękami nonszalancko włożonymi do kieszeni i czarnymi włosami, rozwianymi dokładnie na wszystkie strony. Świdrował nieznajomego przenikliwym wzrokiem czarnych oczu, uśmiechając się kpiąco.>
"Pewnie ktoś z dalekich stron"
<Przemknęło mu przez myśl.>
"I nie mówi w naszym języku. Swoją drogą, ciekawe co znaczy 'Metallica'? 'Przybywam w pokoju'?"
<Nie podszedł jednak do nieznajomego. Przypatrywał się z chłodną obojętnością nieznajomemu wędrowcowi, którego wiatry przywiały do Lossehelin w trudnych dla Cytadeli chwilach.>

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:50, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
A tu, prawdziwympolakompatriotomkatolikom, nie udało się obronić niezawisłości Polski!”Tragedia narodowa”, jeszcze jedna(niczym nieudolnych powstań)-klęska! Biada nam wszystkim! “Wpadliśmy w śmiercionośne macki Unii”. Nieudacznicy z pis, “pradziwi polacypatriocikatolicy”, nader żarliwi, nie potrafią wygrać wyborów dla dobra(niewdzięcznego) Narodu- a i w parlamencie totalna klęska! Nie ma kto nas bronić przed krwiożerczą Unią! Pozostaje tylko bezmyślne, prymitywne, ujadanie u rydzyka;redemptorystów -niby,”ostoi polskości(!) “! Ale “zaprzańcy”,wtenczas, “zniweczą” suwerenność Polski! W.g. Staniszkis,”Projekt Gliński dogorywa”, Staniszkis wielbi pisowskich nieudaczników aczkolwiek czeka na “coś nowego”( ma wszak, pjn i sp). Ale według niej,ufajmy JK! Paranoja! Po co to komentować? -Dwóch durniów stworzyło pc, potem pis. Wykosili z partii co inteligentniejszych, potem JK wyrzucił jako, tako “myślących” wiernych ale biernych; d

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:51, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
tylko bezmyślnych lizydupków! I on,teraz niby wielki polityk! A on teraz nic! On u rydzyka ważny (a jaki tamże uniżony ) -i tylko tam. Wydaje mu się, że on, niby ważny “polityk”! Biedaczyna, zdaje się już nigdy nie obroni Polski przed “totalnym upadkiem”. Nigdy nie unicestwi “zaprzańczych ustaw”, “oddających suwerenność Polski” Unii! Pis nigdy nie zdobędzie władzy! Nawet, jeśliby wygrali,jakoś-tam wybory, durniów, na swoim i LK, poziomie( niczym,ongi lpr i samoobrona), do koalicji nie pozyskają!.”No, nie ma kto Polski bronić”! “Unia nas “zje”! To “koniec Polski”Bez kaczora,populstów i kibolów, którym zawierzył, jesteśmy zgubieni! Zostaje ulica.- Rydzyk na ulice wyprowadza- ale licho mu to wychodzi, bo on o “polskie”, niby walczy, przede wszystkim zaś, by za darmo na multiplex wleźć i “lody kręcić”! Ot to jego “patriotyczny” interes. A Pisowcy szcz…ją po nogach ‘wspierając” toto,byleby ten lansował ich wśród moherowych prymitywów!

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:51, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
Kaczyński i jego przydupasy; o dziwo-nagle sp też ,kwestionują wsparcie “paktu fiskalnego”. Durnie! Pakt ten wspiera Polskę. Wspiera nasze wewnętrzne regulacje, dając nam możliwość wpływu na innych, by nie szaleli z budżetami!-Zdaniem durniów, to ogranicza polską suwerenność! W którym miejscu? Zdaniem durniów, każdy układ z Unią to zdrada ale forsa z Unii nam “sie”,należy(!). Choćby za wojnę(!) – od Danii, Holandii, Belgii -a jakże! PARANOJA! Ale Staniszkis pełna szacunku do kaczora i durniów z pis, choć czeka na coś nowego- niech czeka. PARANOJA! Ot, paranoja po prawicy

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:54, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
Coś mi się wydaje, że kaczor, w populizmie,przeskoczył Wierzejskiego,Zawiszę i Leppera! Zgłupiał. Ale dla Staniszkis to ciągle “ajdol”. Ale, ale- czeka ona,że może coś nowego, normalnego…. no coś, byleby ,wiarygodne( w przeciwieństwie do pis),zaistniało na prawicy! Paranoja!

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:54, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
A* “Cytujesz mnie w sposob zmieniajacy znaczenie tego co napisalem, to jest manipulacja.
Moje/Max: ‘nie mam nic wspolnego z kaczystami i wazelina rowniez; kazdy ma jakies poglady, mnie tez wolno miec swoje i tobie nic do tego, czy ci sie to podoba czy nie;’
i twoje/Orteq: ‘nie mam nic wspolnego z kaczystami.. i tobie nic do tego, czy ci sie to podoba czy nie?’
jak widac z powyzszego jestes malym manipulantem”

Powrót do góry Zobacz profil autora
jacko
Mieszkaniec Lossehelin



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:55, 16 Lut 2015    Temat postu:
 
B* “piszesz: ‘Ty tylko nie znosisz, oraz zwalczasz, ich przeciwników.’
‘chyba troszke za daleko, a moze tak przyklady?’ ”
Tak na mój gust biorąc, ty cały wydajesz się być jednym wielkim przykładem oszołomstwa moherowego.
A tak na marginesie, to ja napisałem, pod (12:05) dokładnie tak:
“Mnie się TO podoba ale tylko średnio. Idzie o ten teksaski niby dowcip:

Powrót do góry Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lossehelin Strona Główna -> ...::Wrota Twierdzy::... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Powered by phpBB © 2004 phpBB Group
Galaxian Theme 1.0.2 by Twisted Galaxy